• MIEJSKA LIGA BASKETU W SZCZECINIE
  • Video
  • Galeria
  • Zarejestruj się
  • Zaloguj się
    • mlb
    • major
      • Tabela i wyniki
      • Terminarz
      • Raporty meczowe
      • Statystyki generalne
      • Wskaźniki zespołowe
    • pretendent
      • Tabela i wyniki
      • Terminarz
      • Raporty meczowe
      • Statystyki generalne
      • Wskaźniki zespołowe
    • basic
      • Tabela i wyniki
      • Terminarz
      • Raporty meczowe
      • Statystyki generalne
      • Wskaźniki zespołowe
    • zespoły
    • zawodnicy
    • terminarz
    • regulamin
    • archiwum
      • SEZON I
      • SEZON II
      • SEZON III
      • SEZON IV
      • SEZON V
      • SEZON VI
      • SEZON VII
      • SEZON VIII
      • SEZON IX
      • SEZON X
      • SEZON XI
      • SEZON XII
      • SEZON XIII
      • SEZON XIV
      • SEZON XV
      • SEZON XVI
      • SEZON XVII
      • SEZON XVIII
      • SEZON XIX
      • SEZON XX
      • SEZON XXI
      • SEZON XXII
      • SEZON XXIII
      • SEZON XXIV
      • SEZON XXV
      • SEZON XXVI*
      • SEZON XXVI
      • SEZON XXVII
      • SEZON XXVIII
      • SEZON XXIX
      • SEZON XXX
      • SEZON XXXI
      • SEZON XXXII
      • SEZON XXXIII
      • SEZON XXXIV
      • SEZON XXXV
    • zgłoszenia
    •  kontakt

    WAŻNIAK

    Maciej Szyszko, z 2026-03-01 00:46




    V4L przyszli tylko w piątkę, ale i tak długo utrzymywali rubież. Browar Folga na prowadzenie wyszedł w samej końcówce. Jeszcze wtedy na chwilę wymknęło im się zwycięstwo. W dogrywce przeważyli już ostatecznie. To oczywiście bardzo cenna wygrana, bo odniesiona nad drużyną, która z pewnością będzie odbierać punkty innym rywalom. ENDOO PINOKIO dość spokojnie poradziło sobie ze Jumperami. Dużo punktów Łukasza Bodycha (26), ale nie przełożyło się to na drużynowe zwycięstwo. 100TwarzyGrzybiarzy od samego początku mocno napadło na Bridgestone. To było zbiorowe polowanie z nagonką, bez chwili wytchnienia dla zwierzyny łownej. Wysokie zwycięstwo, którego ozdobą były dwa soczyste dunki Maksymiliana Napieraja. Dablju nie ustąpili ani o krok Benchom. Przewaga w zbiórce, bloku i w punktach w pomalowany. Słowem przewaga fizyczna. Zwycięzcy wystudzili grzejniki. Poszło na pewno łatwiej, niż w pierwszej rundzie playoffs w styczniu. Oprócz wspomnianej pierwszej dogrywki, dziś również pierwsza setka w sezonie. To było zderzenie przeciwnych wektorów. Miodożery, czyli debiutanci ligi, gdzie przypuszczalnie gros zawodników nigdy nie grało w regularną koszykówkę. Mam na myśli z udziałem arbitrów, pomiarem czasu, w ramach współzawodnictwa itd. Dlatego z konieczności muszą zapłacić pierwsze frycowe. Tymczasem po drugiej stronie napotykają uzawodowioną armię, złożoną z ligowych weteranów Gwiazdy Północy, a dla nich Gwiazdy Śmierci - Polaris. Badgersi przyjęli grad ciosów, z rzadka odpowiadali, dobrze że w ogóle odpowiadali. Nie ma bowiem nic gorszego na wojnie, jak w sytuacji dotkliwych ran, zupełnie przestać ostrzeliwać przeciwnika. Historią tego meczu było kolejne triple double w tym sezonie. Łukasz Ważny grał tylko 28 minut. Uskutecznił w tym czasie: 14 punktów, 9 zbiórek, 11 asyst i 10 przechwytów i tylko 1 stratę. Mam nadzieję, że wyczuwacie co mogło się w tym meczu wydarzyć i czego byliśmy niezmiernie blisko. Gdyby ATV grali nieco węższą rotacją i Łukasz Ważny był odrobinę bardziej nieodzowny, moglibyśmy po tym meczu mówić o drugim w historii ligi quadruple-double. Drugim pośród ogółu 4505 spotkań. Szok, jak niewiele zabrakło - tylko jednej zbiórki. Wierzę, że kilka minut więcej grania i Łukasz Ważny, czy po prostu Łukasz Ważniak, zrobiłby to. Sportowi bez Karola Pytysia rzucili wyzwanie Hydrze. Ci z kolei bez Piotra Poziemskiego i Marka Cwelicha kleili grę na nowo i to z dużym powodzeniem. Maciej Pawlak powrócił na właściwe tory (6 trójek na 46,15%). Dobre wspomaganie całej reszty strzelców. W końcowym rozrachunku Sportowi musieli zatem uznać wyższość aktualnych mistrzów Dużej Ligi. To wszystko na dziś. Do zobaczenia w niedzielę. Bo z ciekawostek, jutro najprawdopodobniej Marek Ciecióra trafi 900 punkt z linii wolnych. To oczywiście najwięcej w lidze. Rzuty wolne, to być może dla wielu rzecz mało spektakularna. Uznajmy, że liga docenia tu obok niesamowitej powtarzalności, szczególną specjalizację w wymuszaniu okazji/fauli. Zobaczmy jak będzie!   


     

     








    LOGOWANIE




    zapomniałem hasła
    ZAREJESTRUJ!