BRIDGESTONE - 100TwarzyGrzybiarzy

Pora na przybliżenie drugiej pary półfinałów MLB BASIC. BRIDGESTONE - 100TwarzyGrzybiarzy (PLAYOFFS MLBXXXV BASIC) Obie drużyny niosą na pewno większy niż przeciętny dla lig amatorskich ciężar nieprzewidywalności. BRIDGESTONE ponieważ nigdy nie wiadomo w jakim składzie przyjdą. W optymalnym ustawieniu dla mnie to faworyt. Nie tylko pierwszej rundy, ale również MLB35. Tak wiem, tam jest ta klątwa. Już dwa razy przegrali finał MLB BASIC. W tym sezonie były jednak takie momenty, że łapali taki flow, że nie powstydziłyby się takiej gry ekipy z górnych rejestrów Pretendenta. Lineup: Marek Kozieradzki, Przemek Lewandowski, Jarek Przepióra, Kamil Malina, Kacper Jakubina jest jak celny grad elfickich strzał. Do tego udanie zalegalizowany przed playoffs Dominik Zima oraz starsi i doświadczeni Szymon Łabędzki i Arkadiusz Rzekanowski. Jedno więc tylko pytanie. Czy kapitan Bartosz Kołaczyński zdoła zmobilizować tę grupę do karnej obecności w pełnym szyku dwa dni z rzędu? Zaryzykuję, że jeszcze taka sztuka nie udała się nigdy. Tak to już jest w BRIDGESTONE. Jedni mają zmianę w zakładzie, a drudzy akurat imieniny u cioci. SETKI też są na swój sposób nieprzewidywalne, ale to z racji wieku i żywiołu gry, który czasem ponosi. Starają się grać szybko, nie zawsze są efektywni. W rundzie zasadniczej grali tempem na 76 posiadań meczowych i 40% skuteczności w posiadaniu. Dla nich to pierwszy sezon w takim zestawieniu. Oczywiście czterech chłopaków zna się nader dobrze ze szkoły BOMBARDIERA i w MLB grają przynajmniej kilka sezonów: Gaspar Szeremeta, Lucius Ćwikowski, Kacper Tymbarski i Bartosz Wojciechowski. Zatem poziom oczekiwań i systemowe wymagania to dla nich nie pierwszyzna. Dużo może dopomóc Dawid Janeda, który pogrywał w nabitych talentem Różowych Misiach. Takie szlify przeniesione z Dużej Ligi z powrotem na poziom Basica, to jak przejście z wymagań matury rozszerzonej z matematyki na poziom testu ósmoklasisty. Dlatego naprawdę nie wiem czego możemy się spodziewać po tych chłopakach. Grzybiarze dopiero wykuwają ligową markę. Jeśli BRIDGESTONE przyjdą niekompletni, mogą ich zaskoczyć. Jakoś tak podskórnie czuję, że dla BRIDGE największym problemem są oni sami dla siebie (czytaj wspomniane absencje). W rundzie zasadniczej bardzo nieznaczne zwycięstwo BRIDGESTONE (tylko +3). Może być blisko. Dlatego zerknijcie w kalendarz i nie omieszkajcie odwiedzić ligę w podanych do wiadomości terminach meczowych!





